Jeśli sprzedajesz online kremy, serum, mydła lub inne produkty do pielęgnacji skóry i włosów, stworzenie skutecznej strategii marketingowej oraz brandingowej jest jednym z najefektywniejszych sposobów na zwiększenie sprzedaży i dotarcie do szerszego grona klientów.
Skuteczne działania marketingowe mogą obejmować kampanie w mediach społecznościowych, współpracę z influencerami oraz tworzenie treści — do tego jeszcze dojdziemy — jednak wszystko zaczyna się od solidnych fundamentów Twojej firmy. Należą do nich marka, opisy produktów oraz sposób, w jaki wyróżniasz się na tle konkurencji.
Poznanie unikalnego głosu marki oraz grupy docelowej to pierwsze kroki w określeniu, jak skutecznie ją promować. Każda marka kosmetyczna różni się wyborem grupy docelowej, wizerunkiem oraz asortymentem produktów.
Mimo to istnieją wspólne cechy charakterystyczne dla firm kosmetycznych. Warto przyjrzeć się kluczowym podobieństwom, takim jak: jak powinna wyglądać strona produktu, jakie informacje są najważniejsze dla klientów oraz w jaki sposób odkrywają oni swój kolejny ulubiony produkt.
W tym przeglądzie zagłębimy się w strategię marketingu kosmetyków, pomysły na promocję produktów do pielęgnacji skóry, reklamę kosmetyków i wiele więcej.
Dowiedz się więcej: Jak założyć własną linię kosmetyków (od podstaw)
Jak promować produkty do pielęgnacji skóry online?
1. Poznaj swoją markę kosmetyczną, konkurencję i rynek docelowy
Określenie, czym dokładnie jest Twoja marka i kto będzie jej odbiorcą, to pierwszy krok w budowaniu planu marketingowego. Zanim powiesz potencjalnym klientom, czego mogą się spodziewać po Twojej linii kosmetyków, musisz jasno zdefiniować, co sprzedajesz i dlaczego.
Zdefiniuj swoją markę kosmetyczną
Marka to coś więcej niż logo i nazwa firmy. Choć są one ważne, kluczowe jest zdefiniowanie propozycji wartości. Oznacza to określenie korzyści, jakie klienci otrzymują, sięgając po Twoje produkty. Dobrze sformułowana propozycja wartości powinna być konkretna, wyróżniać Cię na tle konkurencji i jasno wskazywać, jaki problem rozwiązujesz.
Kilka pytań, które warto sobie zadać:
- Co Twoje produkty oferują, czego nie mają inne? Czy są łatwiejsze w użyciu lub skuteczniejsze niż produkty konkurencji?
- Jaki problem skórny, higieniczny lub kosmetyczny mogą naprawić lub poprawić Twoje produkty?
- Co sprawia, że Twoja linia kosmetyków jest wyjątkowa? Czy wykorzystujesz specjalistyczne lub w pełni naturalne składniki? Czy kierujesz się zasadami przyjaznymi dla środowiska?
Warto działać precyzyjnie. Hasło typu „Najlepsze kosmetyki na świecie!” jest niejasne i zbyt górnolotne. Z kolei komunikat w stylu „Kosmetyki o prostym składzie z najlepszych surowców” jasno pokazuje, że stawiasz na wysoką jakość, naturalność i pełną transparentność”.
Spójrzmy na przykład marki Glossier. Marka przedstawia się jako „The New Beauty Essentials” (Nowe podstawy piękna) oraz „Skincare & Beauty Products Inspired by Real Life” (Pielęgnacja i makijaż inspirowane prawdziwym życiem). To jasny sygnał dla klientek: produkty są proste w użyciu, a oferta skupia się na absolutnych podstawach, takich jak żel do mycia twarzy czy krem nawilżający.
Zupełnie inaczej podchodzi do tego The Ordinary, które promuje się hasłem „Clinical Formulations with Integrity” (Kliniczne receptury z zasadami). Od razu spodziewamy się tu rzetelnie przetestowanych produktów i konkretnych efektów, co budzi skojarzenia z pracą ekspertów w białych fartuchach. Ta wizja ma swoje odzwierciedlenie w opakowaniach – ich surowy, minimalistyczny wygląd podkreśla składniki aktywne zamiast zbędnych ozdobników.
Warto przyjrzeć się strategiom różnych gigantów kosmetycznych, by zobaczyć, jak spójnie ich slogany łączą się z designem produktów.
📚Przeczytaj także: Jak zbudować markę?
Poznaj rynek kosmetyków
Kolejnym punktem na liście jest ustalenie, kim właściwie są Twoi klienci i co robi konkurencja. To fundament każdej kampanii – nie chcesz przecież marnować czasu i budżetu na docieranie do osób, które w ogóle nie interesują się pielęgnacją. Dokładne poznanie grupy docelowej zaprocentuje przy rozszerzaniu oferty, bo będziesz już wiedzieć, czego dokładnie oczekują Twoi odbiorcy.
Poświęć chwilę, aby zadać sobie pytanie:
- Jaki jest wiek, płeć, pochodzenie etniczne i poziom dochodów Twoich klientów?
- Jakie są ich zainteresowania i hobby?
- Gdzie mieszkają?
- Z jakich platform mediów społecznościowych korzystają najczęściej?
- Czego oczekują od produktów do pielęgnacji skóry, których używają?
- Jakich produktów obecnie używają?
- Co zmotywowałoby ich do wypróbowania nowego produktu?
Możesz pójść głębiej, analizując własną bazę danych klientów, przeprowadzając ankiety wśród klientów za pomocą narzędzia takiego jak SurveyMonkey lub szukając zewnętrznych danych branżowych.
Aby z kolei prześwietlić konkurencję, przyjrzyj się ich stronom internetowym, reklamom i mediom społecznościowym. Zwróć uwagę na sposób komunikacji: jak wyglądają modele na zdjęciach? W jakim otoczeniu prezentowane są produkty? Czy marka stawia na aurę luksusu, czy raczej na przystępność cenową?
2. Napisz przyciągające opisy produktów do pielęgnacji skóry
Kluczowym elementem skutecznego marketingu jest umiejętność zrozumienia i przeciwdziałania głównym obiekcjom klientów — czyli wszelkim powodom, które sprawiłyby, że wahaliby się przed dokonaniem zakupu. Umieszczenie zdjęcia produktu i jaskrawego przycisku „Kup teraz" nie wystarczy, szczególnie jeśli sprzedajesz luksusowy produkt do pielęgnacji skóry.
Wątpliwości grają tu główną rolę. W branży beauty najczęstszym pytaniem, jakie zadaje sobie klient, jest po prostu: „Czy to naprawdę działa?”. Ludzie szukają dowodów, ale siedząc przed ekranem w domu, nie mają jak przetestować produktu na własnej skórze. Jak zatem rozwiać te obawy i dostarczyć konkretnych argumentów, które przekonają ich do dodania produktu do koszyka?
Rozwiązaniem są szczegółowe opisy produktów. Jeśli przygotujesz je tak, by odnosiły się do potencjalnych zastrzeżeń, dasz klientom poczucie bezpieczeństwa i pewność, której potrzebują, by sfinalizować zakup.
Jaki jest rezultat stosowania Twoich produktów do pielęgnacji skóry?
Ludzie nie kupują produktów – kupują efekty, jakie dzięki nim osiągną. Twoi klienci szukają konkretnych rozwiązań, a Twoje kosmetyki to dla nich po prostu narzędzia, które mają im pomóc w osiągnięciu celu.
Dla przykładu: ktoś, kto sięga po preparat na trądzik, wcale nie ekscytuje się faktem, że dołoży do swojej apteczki kolejną buteleczkę. Kupuje ten produkt, bo chce wyleczyć stany zapalne i raz na zawsze pozbyć się problemu.
Firmy mają naturalną tendencję do myślenia o swoich produktach przez pryzmat ich cech i parametrów. Oczywiście, są one ważne, ale aby odnieść prawdziwy sukces, marki kosmetyczne muszą skupić się na tym, czego ich klienci pragną u podstaw i jaki efekt końcowy chcą uzyskać, sięgając po dany produkt.
Spójrz na ten opis produktu przeciwstarzeniowej nocnej maski w płachcie od Estée Lauder.

W tym opisie brakuje konkretów – klient tak naprawdę nie wie, jak ta maska ma zadziałać. Obietnica „młodzieńczego nawilżenia” brzmi ładnie, ale co to właściwie oznacza? Czy to tylko zwykły krem nawilżający, czy może produkt, który realnie wygładza drobne linie i zmarszczki? Czy informacja o „pomaganiu w zatrzymaniu wilgoci” sugeruje, że maska ma zastąpić krem na noc? Słowa takie jak „świeższy” czy „odnowiony” dobrze brzmią, ale w gruncie rzeczy są bardzo niejasne.
Zupełnie inaczej wygląda to w przypadku żelu na wypryski od Origins – tutaj przekaz jest znacznie bardziej konkretny i od razu wiadomo, jakie zadanie ma ten produkt.

Opis mówi kupującemu, że produkt działa poprzez eliminację sebum i korygowanie przebarwień — dokładnie to, czego może szukać ktoś z trądzikiem.
Spójrz też na ten krem pod oczy od Dr.Jart+.

Opis jasno określa rezultat: nawilżoną skórę i rozjaśnienie cieni pod oczami.
Twoje opisy nie muszą być długie, skomplikowane czy poetyckie — po prostu powiedz klientowi dokładnie, czego może się spodziewać.
Aby rozwiać wszelkie wątpliwości, tuż obok opisu zamieść instrukcję stosowania produktu. Dzięki temu klient będzie od razu wiedział, jak go używać, by osiągnąć najlepsze rezultaty.
Składniki produktów do pielęgnacji skóry
Możliwość zobaczenia pełnej listy składników produktu staje się coraz większym priorytetem dla konsumentów. Firmy kosmetyczne muszą dostosować się do tego nowego i rosnącego zapotrzebowania.
Często firmy kosmetyczne podają częściową listę składników, ale decydują się nie ujawniać reszty. To może nie być najlepszy wybór. Wymienienie wszystkich składników to dobry sposób na budowanie zaufania z potencjalnymi klientami: pokazujesz, że nie masz nic do ukrycia i że stoisz za wybranymi formulacjami.
Spójrz na ten olejek do twarzy sprzedawany przez Net-A-Porter. Wymienia każdy składnik i używa nawiasów, aby wyjaśnić, czym są niektóre z bardziej zagmatwanie brzmiących słów. Warto zauważyć, że nie musisz uciekać się do przesadnej promocji. Proste wymienienie składników w osobnej zakładce lub sekcji wystarczy, aby zdobyć zaufanie.

Jeśli fundamentem Twojej marki są naturalne składy, koniecznie to podkreślaj. Jeśli jednak stawiasz na inne rozwiązania – to też zupełnie w porządku. Produkty zawierające np. syntetyczne konserwanty wcale nie muszą sprzedawać się gorzej niż ich w pełni naturalne odpowiedniki. One po prostu trafiają do innej grupy odbiorców. Najważniejsza, bez względu na obraną drogę, jest transparentność.
Warto również komunikować to, czego w Twoich produktach nie ma. Dobrym przykładem jest Sephora, która w opisach stosuje sekcję „Ingredient Callouts” (Wyróżnione składniki).
W tej części jasno zaznaczono obecność lub brak kontrowersyjnych substancji, takich jak ftalany (stosowane w tworzywach sztucznych), parabeny (konserwanty) czy siarczany (często spotykane w produktach do włosów). To niezwykle pomocne dla osób, które świadomie unikają tych związków. Co więcej, sklep wprowadził oznaczenie „Clean at Sephora” dla produktów wolnych od całej listy potencjalnie szkodliwych substancji.

Możesz również podkreślić, czy Twoje produkty są wegańskie lub nietestowane na zwierzętach.
Publikuj opinie klientów o swoich produktach
Nic tak nie przekonuje do zakupu, jak realne efekty Twoich klientów. Jeśli Twoje produkty przeszły badania dermatologiczne, koniecznie wspomnij o tym na karcie produktu. Możesz pójść o krok dalej i dodać specjalny certyfikat lub ikonę graficzną, aby ten fakt od razu rzucał się w oczy.
Spójrz na Estée Lauder – marka zamieszcza w opisach konkretne dane z testów konsumenckich, podkreślając pozytywne rezultaty zauważone przez kobiety o różnych karnacjach i typach urody.

Nawet jeśli grupa badawcza jest niewielka – a warto podkreślić, że marka gra tu w otwarte karty – to dla klienta i tak jest to sygnał uspokajający.
Najprostszym sposobem na zdobycie takich opinii jest umożliwienie klientom wystawiania recenzji. To sprawdzona metoda, która skutecznie pomaga przekonać niezdecydowanych do finalizacji zakupu.
Obawa przed negatywnymi komentarzami jest naturalna, ale warto pamiętać, że nawet te mniej pochlebne opinie budują wiarygodność. Pokazują one, że nie manipulujesz wynikami ani nie ukrywasz krytyki. Sephora doskonale wykorzystuje ten mechanizm, pozwalając każdemu zalogowanemu użytkownikowi na swobodne ocenianie produktów.

Użytkownicy nie tylko oceniają produkty i dzielą się swoimi przemyśleniami, ale mogą również dołączać zdjęcia pokazujące realne efekty na ich skórze czy włosach. Dodatkowo każdy recenzent może określić swój typ cery lub włosów. Dzięki temu potencjalni kupujący zyskują pewność, że dana opinia jest dla nich miarodajna i dotyczy kogoś o podobnych potrzebach.
Na stronie można również sortować produkty według najwyższych ocen. Wszystko to sprawia, że klienci Sephory właściwie sami napędzają marketing marki, budując jej wiarygodność i ułatwiając wybór innym.
3. Wykorzystaj marketing w mediach społecznościowych
Marketing w mediach społecznościowych to dla marki kosmetycznej potężne narzędzie. Pozwala nie tylko napędzać sprzedaż i budować świadomość marki, ale też ułatwia nawiązywanie współprac z influencerami i tworzenie lojalnej społeczności. Co najlepsze – samo korzystanie z tych platform nic nie kosztuje, o ile nie zdecydujesz się na płatne kampanie reklamowe.
Początki bywają jednak przytłaczające. Liczba dostępnych kanałów jest ogromna, przez co trudno zdecydować, od czego właściwie zacząć. Dlatego w pierwszym kroku kluczowe jest zachowanie spokoju i metodyczne podejście do tematu.
Niektóre z platform, które możesz wypróbować, to:
Istnieją oczywiście kanały niszowe, takie jak Reddit czy Tumblr, jednak wymienione wcześniej platformy oferują największe zasięgi i są najlepszym miejscem na start. Każda z nich posiada własną specyfikę, oferuje dedykowane konta biznesowe oraz rozbudowane, samoobsługowe systemy reklamowe.
Warto pamiętać o różnicach w charakterze treści: społeczność TikToka niezwykle ceni autentyczność i bezpośredni kontakt z twórcą. Z kolei Facebook pozwala na bardzo precyzyjne definiowanie grup docelowych i zaawansowany targeting. Podczas gdy TikTok i Snapchat opierają się wyłącznie na formacie wideo, Facebook, X (dawny Twitter) oraz Instagram pozwalają na łączenie materiałów filmowych z grafikami i zdjęciami.
Dysponując tak szerokim wachlarzem możliwości, kluczowe jest, aby nie rozpraszać swoich zasobów. Próba aktywnego prowadzenia działań na wszystkich polach jednocześnie to prosty przepis na szybkie wypalenie oraz tworzenie treści przeciętnej jakości, które nie wygenerują pożądanego zaangażowania. Znacznie skuteczniejsza jest obecność na jednej lub dwóch platformach, ale prowadzonych na najwyższym poziomie – szczególnie jeśli dysponujesz niewielkim zespołem lub działasz samodzielnie.
Na początku zidentyfikuj dwa kluczowe kanały i przeanalizuj, w jaki sposób Twoja konkurencja wykorzystuje specyfikę każdego z nich. Dla każdej wybranej platformy określ:
- Co masz nadzieję uzyskać z platformy (więcej sprzedaży lub świadomości marki, na przykład)
- Kim jest Twoja grupa docelowa
- Jakie są Twoje cele (na przykład, określona liczba obserwujących lub zaangażowań w posty w ciągu sześciu miesięcy)
- Jaki rodzaj treści będziesz tworzyć w ramach swoich umiejętności.
Jasne określenie tych intencji pozwoli Ci utrzymać obrany kurs i ułatwi późniejszą weryfikację, czy przyjęta strategia przynosi efekty, czy wymaga optymalizacji.
Pokaż, jak działają Twoje produkty
Marka Purl Beauty zgromadziła na TikToku imponującą społeczność 1,1 miliona obserwujących na profilu @Facialmasklab. Konto służy przede wszystkim do promocji urządzenia, które umożliwia samodzielne przygotowanie masek do twarzy w domowym zaciszu. W swoich najpopularniejszych materiałach marka prezentuje proces tworzenia masek z wykorzystaniem najróżniejszych składników, takich jak ta z zieloną herbatą matcha. Filmy te nie tylko dostarczają inspiracji, jak w pełni wykorzystać potencjał urządzenia, ale są również niezwykle satysfakcjonujące wizualnie.
Możesz zaangażować swoją społeczność na TikToku w podobny sposób. Postaw na treści o charakterze edukacyjnym i instruktażowym: pokaż, jak prawidłowo stosować żel do mycia twarzy, jak wykonać masaż rollerem lub jak skutecznie usunąć pełny makijaż przy użyciu Twojego płynu do demakijażu.
Publikuj w ważnych dniach używając popularnych hashtagów
Każdego dnia w mediach społecznościowych jest jakaś okazja do uczczenia. Na #ŚwiatowyDzieńKawy, Lush udostępnił zdjęcia i link do swojej maski Cup O' Coffee na X.

To świetny sposób, aby wykorzystać popularne hashtagi i zwiększyć zasięgi swojej marki. Masz w ofercie mydło w kształcie pączka? Światowy Dzień Pączka przypada w czerwcu – to idealna okazja do promocji. Stawiasz na w pełni naturalne składy? W lipcu świętujemy Dzień Czystego Piękna (Clean Beauty Day). Więcej tego rodzaju świąt znajdziesz na tej stronie.
Udostępniaj treści generowane przez użytkowników i influencerów
Jeśli Twoi klienci znajdą Cię w mediach społecznościowych, mogą oznaczać Cię w postach dotyczących Twoich produktów, robiąc to całkowicie z własnej inicjatywy. To może być bardzo satysfakcjonujące i ekscytujące. Gdy dzieje się to na przykład na Instagramie, możesz łatwo udostępnić taki post w swoich Stories.
W innych przypadkach najlepszą praktyką jest skontaktowanie się z autorem i poproszenie o zgodę na ponowne udostępnienie treści, zawsze z podaniem źródła i oznaczeniem klienta. Możesz także zachęcać klientów do publikowania postów, oferując kody rabatowe osobom, które to zrobią. Innym sposobem na pozyskanie takich treści jest współpraca z influencerami lub wysyłanie darmowych produktów.
Dodatkową zaletą postów tworzonych przez uznanych influencerów jest to, że są dopracowane i profesjonalne.
Twórz ankiety i zadawaj pytania
Jeśli brakuje Ci pomysłu na publikację, postaw na bezpośrednie pytanie do odbiorców. Większość platform oferuje wbudowane funkcje ankiet, ale możesz też po prostu poprosić o odpowiedź w komentarzach. Taka interakcja skutecznie zwiększa zaangażowanie i zachęca użytkowników do aktywnego kontaktu z Twoją marką.
Świetnym przykładem jest Neutrogena, która opublikowała na TikToku materiał z „pytaniem dnia”: „Który produkt zabierasz na bezludną wyspę?”. To prosty i skuteczny sposób na wejście w interakcję ze społecznością oraz subtelne przypomnienie o bestsellerach marki, które cieszą się największą popularnością wśród obserwujących.
4. Współpracuj z influencerami branży kosmetycznej
Zacznijmy od analizy marki CeraVe. Ta należąca obecnie do koncernu L'Oréal linia kosmetyków, obecna na rynku od 2005 roku, specjalizuje się m.in. w pielęgnacji cery trądzikowej. Jej branding od początku ma charakter kliniczny – minimalistyczny design podkreśla fakt, że wszystkie receptury powstają we współpracy z dermatologami.
Prawdziwy przełom dla CeraVe nastąpił w 2020 roku za sprawą TikToka. Twórca internetowy Hyram Yarbro, znany szerzej jako @hyram, umieścił markę w swoim zestawieniu najlepszych produktów drogeryjnych, co błyskawicznie stało się wiralem. Choć Yarbro nie jest lekarzem, zgromadził lojalną społeczność liczącą blisko sześć milionów obserwujących, którzy bezgranicznie ufają jego rekomendacjom.
Ta jedna polecajka tchnęła w markę nowe życie i odbiła się szerokim echem w mediach takich Vogue, na BuzzFeed i CNN. Następnie L’Oréal podjął trafną decyzję o podpisaniu z Yarbrem umowy jako płatnym influencerem, tworząc treści wideo promujące markę.
Możesz nie dysponować budżetem marketingowym na poziomie L’Oréal ani nie mieć szczęścia, by zostać zauważonym przez kogoś z milionami obserwujących, ale ten przykład pokazuje, jak dużą siłę mają influencerzy w generowaniu szumu wokół marki i przyciąganiu uwagi mediów.
Influencerzy są zwykle kategoryzowani według liczby obserwujących. Oto ogólny przewodnik.
Nano-influencerzy: 1000 do 10 000 obserwujących
Mikro-influencerzy: 10 000 do 100 000 obserwujących
- Średni influencerzy: 100 000 do 500 000 obserwujących
- Makro-influencerzy: 500 000 do 1 miliona obserwujących
- Mega-influencerzy: 1 milion+ obserwujących
Liczba obserwujących często koreluje z tym, jakiej stawki influencer może żądać za współpracę sponsorowaną. Duzi influencerzy mają największy zasięg, ale współpraca z nimi może kosztować setki tysięcy i często wymaga pośrednictwa agenta lub menedżera. Takie umowy są bardziej złożone, ale zapewniają najszersze dotarcie.
Z drugiej strony mniejsi influencerzy pobierają niższe stawki i zazwyczaj można się z nimi skontaktować bezpośrednio — poprzez wiadomość prywatną lub e-mail. Dane pokazują również, że nano-influencerzy osiągają wyższe wskaźniki zaangażowania niż większe konta — według Grin jest to 18% na post w porównaniu do 4% w przypadku mega-influencerów.
Wybór influencerów do współpracy wymaga przeprowadzenia researchu. Warto wyszukiwać hashtagi związane z pielęgnacją skóry na różnych platformach społecznościowych, takich jak TikTok, Instagram czy Snapchat, aby zidentyfikować osoby mające wpływ w tej branży.
Gdy znajdziesz influencerów, którzy Cię interesują, skontaktuj się z nimi, aby zapytać o stawki i zdecydować, z kim chcesz współpracować. Pamiętaj, że przedstawiasz im swoją propozycję — wyjaśnij, dlaczego uważasz, że Twoja marka do nich pasuje.
Przy zawieraniu umowy influencerskiej ważne jest jasne określenie oczekiwań. Czy płacisz za pojedynczy post w feedzie, serię Stories, kilka filmów? Precyzyjne ustalenie zakresu współpracy i zapisanie go w umowie pomaga zachować porządek i przejrzystość dla wszystkich stron.
W branży pielęgnacji skóry możesz poprosić influencera o użycie produktu w filmie lub o regularne publikowanie aktualizacji na temat tego, jak produkt się u niego sprawdza.
Możesz też spróbować wysyłać influencerom darmowe produkty. W branży nazywa się to PR-em, a przy premierach dużych marek beauty lub skincare często powstaje szum wokół tego, kto otrzyma takie paczki.
Jest to jednak pewne ryzyko. Wielu influencerów z solidną liczbą obserwujących nie gwarantuje publikacji pozytywnych treści w zamian za darmowe produkty. Nawet jeśli coś opublikują, bez płatnej współpracy i umowy nie masz pewności, że przekaz będzie pozytywny — ani że publikacja w ogóle się pojawi.
5. Zainwestuj w content marketing
Tworzenie treści wokół własnych produktów może być skutecznym sposobem na generowanie ruchu i budowanie zaufania. Ponad połowa marketerów uwzględnia content marketing w swoich działaniach, ponieważ jest to solidna metoda zwiększania zaangażowania, ruchu z wyszukiwarek oraz rozpoznawalności marki. Są też osoby, którym udało się z powodzeniem przekształcić blog w pełnoprawny biznes.
Jeśli prowadzisz firmę z branży kosmetycznej, prawdopodobnie dysponujesz dużą ilością przydatnej wiedzy, którą Twoi klienci chętnie by poznali. Blogowanie to naturalny sposób na dzielenie się tymi informacjami.
Jako studium przypadku warto przyjrzeć się Dermstore. Ten internetowy sprzedawca detaliczny oferujący produkty do pielęgnacji skóry i włosów prowadzi blog, który odpowiada na często zadawane pytania — takie, które klienci prawdopodobnie już wpisują w Google, na przykład: „jak nawilżyć suche włosy", „co peptydy robią dla skóry" i „jak znaleźć swój typ skóry". Odpowiadanie na takie pytania na blogu to skuteczny sposób na pojawianie się Dermstore w wynikach wyszukiwania, a tym samym na zwiększanie widoczności oferowanych produktów.
Dermstore
Używając umiejętności SEO (więcej o tym poniżej), możesz wymyślić pytania, które mogą mieć Twoi klienci i odpowiedzieć na nie we własnych postach blogowych. Pamiętaj, że ludzie szukają przydatnych informacji, nie tylko reklamy produktów, więc użyj swojej wiedzy, aby im pomóc. Graj też na swoich mocnych stronach. Jeśli Twoje produkty podkreślają określone składniki, możesz pisać o tym, co dokładnie te składniki robią i jak wspierają zdrowie skóry lub włosów. Może masz świetne wskazówki i triki, jak zbudować rutynę pielęgnacji skóry. Pomyśl o wszystkich problemach, które próbujesz rozwiązać swoimi produktami i jak możesz przekształcić to w treści, z których mogą skorzystać Twoi klienci.
📚Przeczytaj także
- 15 przykładów blogów, które pokazują, jak odnieść sukces
- Jak założyć bloga, który możesz rozwinąć w biznes
6. Zwróć uwagę na SEO w branży kosmetycznej
Podstawą marketingu SEO jest upewnienie się, że gdy potencjalni klienci szukają produktów do pielęgnacji skóry lub powiązanych informacji, mogą łatwo trafić na Twoją stronę. Optymalizacja pod kątem wyszukiwarek to zarówno sztuka, jak i umiejętność — niektórzy poświęcają jej całe kariery — jednak nie musisz być ekspertem SEO, aby zacząć.
Pierwszą kwestią, którą warto rozważyć, są hasła, które mogą sprowadzać użytkowników na Twoją stronę. Gdy zaczniesz wpisywać frazę „pielęgnacja skóry” w wyszukiwarkę Google, od razu zobaczysz, jakie terminy są najczęściej wyszukiwane.

Możesz również używać bardziej zaawansowanych narzędzi, takich jak Keyword Explorer od Moz lub Ahrefs, aby określić terminy wyszukiwania do optymalizacji.
Przeczytaj tę listę kontrolną SEO, aby zobaczyć, jak możesz sprawić, by Twoja strona była łatwa do znalezienia w wyszukiwarkach.
📚Przeczytaj także
7. Postaw na marketing SMS
SMS oznacza short message service, ale wszyscy znamy to po prostu jako SMS-y. W dobie skrzynek mailowych pełnych promocyjnych wiadomości, marketing SMS to świetny sposób, by przebić się przez szum i dotrzeć bezpośrednio do telefonów klientów.
Bushbalm, marka kosmetyczna, z powodzeniem wykorzystała marketing SMS, aby właśnie to osiągnąć. Używając narzędzi Shopify, Bushbalm zbierał numery telefonów, za zgodą każdego klienta, podczas realizacji zamówienia.
Burst
Możesz używać tej metody marketingu do promowania produktów, ogłaszania wyprzedaży i rabatów oraz budowania lojalności klientów. Według Sender, wskaźniki otwarć marketingu SMS sięgają nawet 99%, a 90% wiadomości jest otwieranych w ciągu trzech minut.
Zaletą tego rozwiązania jest to, że ponieważ marketing SMS opiera się na zgodzie (opt-in), osoby zapisujące się na wiadomości naprawdę chcą je od Ciebie otrzymywać. Możesz mieć mniejszą listę kontaktów niż w przypadku e-maili, ale będą to Twoi najbardziej lojalni klienci.
Wadą może być koszt — korzystanie z oprogramowania do wysyłki SMS-ów kosztuje zwykle od 0,50 do 1,75 zł za wiadomość, ale inwestycja ta może się zwrócić. Przykładowo, Bushbalm odnotowuje zwrot w wysokości 1,30 zł za każdy wysłany SMS.
Warto także pamiętać o aspektach prawnych. Marketing SMS musi być zgodny z ustawą o ochronie konsumentów telefonicznych (TCPA). Dobra wiadomość jest taka, że aplikacje do marketingu SMS dostępne na Shopify są już zgodne z tymi przepisami.
Niektóre aplikacje do wypróbowania to:
📚Przeczytaj także: Przewodnik po marketingu SMS: wskazówki, przykłady i narzędzia
Od pomysłów do działania
Teraz masz wszystko, czego potrzebujesz, żeby wprowadzić w życie swój plan marketingu kosmetyków. Wiesz już, jak tworzyć opisy produktów, które przyciągają uwagę, i jak zwiększyć ruch na stronie. Ale to dopiero początek! Śledź, co robią inne marki kosmetyczne, i eksperymentuj.
Chcesz stworzyć swój biznes? Rozpocznij darmowy okres próbny Shopify — nie potrzebujesz karty kredytowej.
FAQ: marketingu kosmetyków
Jak reklamować moje produkty do pielęgnacji skóry?
Istnieje wiele sposobów na promowanie produktów do pielęgnacji skóry. Możesz korzystać z SEO, marketingu SMS, współpracy z influencerami lub content marketingu. Dodatkowo warto wypróbować płatne reklamy w Google lub kampanie w mediach społecznościowych, np. na Facebooku i Instagramie.
Czy biznes kosmetyczny jest opłacalny?
Może być! Jest wiele przykładów udanych marek kosmetycznych, a dobrze przygotowany plan marketingowy może pomóc Ci dołączyć do tego grona.
Jaki jest rynek docelowy dla produktów do pielęgnacji skóry?
To zależy od rodzaju produktów, które oferujesz. Niektóre marki kierują ofertę do osób starszych, szukających pielęgnacji przeciwstarzeniowej, inne tworzą produkty skierowane wyłącznie do mężczyzn.
Czy istnieje rynek na produkty do pielęgnacji skóry?
Zdecydowanie tak! Określenie swojej grupy docelowej pomoże Ci znaleźć odpowiedni rynek dla Twoich produktów.


